Dlaczego architekci mają trudności z nawiązaniem kontaktu z klientami?

Dlaczego architekci mają trudności z nawiązaniem kontaktu z klientami

Jeśli chodzi o mówienie językiem klienta, uważam, że architekci mają jeszcze długą drogę i wiele się uczą od innych dyscyplin. Z mojego doświadczenia wynika, że ​​sposób, w jaki uczono nas architektury, odgrywa dużą rolę w tym wszystkim.

Zawsze będę wspominał mój pierwszy projekt na uniwersytecie. Dokładne słowa mojego nauczyciela brzmiały wtedy: „Ponownie sprawdzę twoją pracę dopiero, gdy zaczniesz robić architekturę”. W tym czasie miałem 19 lat i, szczerze mówiąc, te ostre słowa nie miały dla mnie większego sensu. Z biegiem lat zdałem sobie jednak sprawę, że „robiąc architekturę” tak naprawdę odnosi się do mówienia językiem „architektonicznym”.

 

Z czasem dowiedziałem się nie tylko o stylach i metodach budowy, ale także o tym, jak mówić w słowniku architektonicznym. Słowa takie jak budowanie skóry i kompozycja przestrzenna zaczęły opisywać moje rozumienie idei projektowych i stały się powszechnym słownictwem. Ten profesjonalny żargon okazał się moim codziennym sposobem wyrażania się i wydaje mi się, że wtedy było w porządku, ponieważ wszyscy moi „klienci”, w których moi nauczyciele również byli architektami. Niemniej jednak była to bardzo wyjątkowa sytuacja, której nigdy dotąd nie spotkałem; i zaryzykuje, że rzadko powtarza się dla każdego innego architekta.

Po uniwersytecie, dla większości z nas, naszymi codziennymi klientami są ludzie spoza zawodu, którzy nie mają żadnego lub niewielkiego kontaktu ze specyfiką dyscypliny architektonicznej. Jest to sytuacja, o której spekulowałbym, że żaden architekt nie był szkolony w czasie studiów wyższych i że wielu – niestety – nigdy się naprawdę nie uczy.

Architektura-mowa

Architektura-mowa

Jeśli wszystko, co masz, to archi-speak, a ty możesz tylko przekazać sprawę swojej pracy innym architektom, to o co ci chodzi?

Aby być uczciwym, podejrzewam, że większość mylącego języka w architekturze jest niezamierzona. Widziałem, jak różni architekci myślą, że mówią „klient”, ale ich wyobrażeni klienci to osoby, które znają na pamięć „Pięć punktów architektury” Le Corbusiera i mają ugruntowaną opinię na temat wpływu Kahna na współczesny design.

W czasach, gdy używanie odpowiedniego języka jest kluczem do robienia interesów, architekt musi szybko opanować umiejętność łączenia się z różnymi odbiorcami i mówić językiem, który każdy klient rozumie, być obsesją na punkcie spiny za darmo, architekturę lub klisze. Jak wyraźnie określił to „non-practitioner” podczas niedawnej rozmowy „Jeśli wszystko, co masz, to architektura-mówienie, a ty możesz tylko przedstawić swoją pracę innym architektom, to o co ci chodzi?”

Im więcej architektów jest w stanie skutecznie komunikować swoje opinie na temat różnorodnych i złożonych koncepcji za pomocą przykładów i strategii, z którymi każdy może się odnieść, tym więcej możliwości architekci będą musieli odegrać istotną rolę w interdyscyplinarnych i zespołowych procesach projektowania zespołów, a także osiągnąć wyższą jakość i wydajność w swoich projektach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *